Minister, smartfon i dziewczyny, które chcą tworzyć gry
W jakie gry na smartfonie gra Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego? Ambasadorki programu „Dziewczyny w grze!” już wiedzą. Podczas Warszawskiego Salonu Maturzystów Marcin Kulasek odwiedził nasze stoisko i dał się wciągnąć w rozmowę o grach, gamedevie i o tym, jak młode dziewczyny mogą zamienić pasję do grania w pomysł na własną przyszłość.

Warszawski Salon Maturzystów Perspektywy, który odbył się 24-25 września w Szkole Głównej Handlowej, był jednym z przystanków jubileuszowej, 20. edycji wydarzenia. Do SGH przyjechały tłumy uczennic i uczniów szukających odpowiedzi na pytania o maturę, studia i pierwsze poważne decyzje dotyczące przyszłości. Podczas oficjalnego otwarcia minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek mówił właśnie o świadomym planowaniu dalszej drogi. „Salony maturzystów mają wam pomóc wybierać studia mądrze i świadomie” – podkreślał. A chwilę później sam trafił w miejsce, w którym o przyszłości rozmawia się trochę inaczej.
Ambasadorki programu rozmawiały z ministrem o swoich zainteresowaniach, planach, tworzeniu gier i o tym, jak wygląda ich droga do branży. Były pytania, historie z programu i dyskusja o tym, co właściwie znaczy dzisiaj „pracować przy grach”. A potem pojawił się smartfon. Bo skoro rozmawia się o gamingu, trudno nie zapytać: a w co właściwie gra minister?

Odpowiedź nasze ambasadorki już znają. My zostawimy tę tajemnicę między uczestnikami spotkania. Ważniejsze od konkretnego tytułu było coś innego: przy jednym stoisku spotkały się dwa światy, które zdecydowanie powinny spotykać się częściej. Z jednej strony młode osoby dopiero wybierające swoją ścieżkę edukacyjną i zawodową. Z drugiej – osoba odpowiedzialna za polską naukę i szkolnictwo wyższe. A pomiędzy nimi gry – nie tylko jako rozrywka, lecz także jako technologia, biznes, sztuka i możliwa ścieżka kariery.
Gaming jako początek bardzo konkretnej kariery zawodowej
Gamedev nie oznacza jednego zawodu. Przy jednej grze mogą pracować programistki, game designerki, animatorki 2D i 3D, concept artistki, specjalistki UX/UI, producentki, scenarzystki i narrative designerki, specjalistki od dźwięku, danych, lokalizacji, riggingu, narzędzi czy technologii silnika. Właśnie tę różnorodność chcemy pokazywać dziewczynom. Bo pytanie nie brzmi wyłącznie: „Czy umiesz programować?”.
Może brzmieć również: rysujesz? Piszesz historie? Projektujesz postacie? Budujesz światy w głowie? Interesujesz się animacją? Lubisz matematykę i analizowanie danych? Fascynuje Cię to, dlaczego jedna mechanika w grze działa fantastycznie, a druga kompletnie nie? Nagrywasz dźwięki? Prowadzisz sesje RPG? A może po prostu od lat grasz i coraz częściej zastanawiasz się, co dzieje się po drugiej stronie ekranu?
„Dziewczyny w grze!” pokazują, że każde z tych zainteresowań może być punktem wejścia do branży. W programie uczestniczki poznają m.in. programowanie i technologie, game design, grafikę, animację, narrative, audio i produkcję gier. Nie muszą już w liceum wiedzieć, jaki dokładnie zawód chcą wykonywać. Jednym z celów programu jest właśnie umożliwienie im sprawdzenia różnych możliwości.
Polski gamedev jest wielki, ale kobiet nadal jest w nim za mało
Według najnowszej edycji raportu „The Game Industry of Poland 2025” Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w Polsce działa 824 producentów i wydawców gier, zatrudniających 14 568 specjalistek i specjalistów. 97 proc. gier tworzonych w Polsce trafia na rynki globalne, a ponad 40 polskich marek growych przekroczyło już próg miliona sprzedanych egzemplarzy. Polska jest wW jakie gry na smartfonie gra Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego? Ambasadorki programu „Dziewczyny w grze!” już wiedzą. Podczas Warszawskiego Salonu Maturzystów Marcin Kulasek odwiedził nasze stoisko i dał się wciągnąć w rozmowę o grach, gamedevie i o tym, jak młode dziewczyny mogą zamienić pasję do grania w pomysł na własną przyszłość.
Warszawski Salon Maturzystów Perspektywy, który odbył się 24-25 września w Szkole Głównej Handlowej, był jednym z przystanków jubileuszowej, 20. edycji wydarzenia. Do SGH przyjechały tłumy uczennic i uczniów szukających odpowiedzi na pytania o maturę, studia i pierwsze poważne decyzje dotyczące przyszłości. Podczas oficjalnego otwarcia minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek mówił właśnie o świadomym planowaniu dalszej drogi. „Salony maturzystów mają wam pomóc wybierać studia mądrze i świadomie” – podkreślał. A chwilę później sam trafił w miejsce, w którym o przyszłości rozmawia się trochę inaczej.
ięc jednym z liczących się europejskich centrów produkcji gier. Jest jednak druga strona tych statystyk. Według danych przywoływanych przy tegorocznej, szóstej edycji „Dziewczyn w grze!”, kobiety stanowią 24,5 proc. osób pracujących w polskim gamedevie. I właśnie w tym miejscu pojawia się pytanie: dlaczego?
Nie dlatego, że dziewczyny nie grają, nie interesują się nowymi technologiami, nie programują, nie rysują czy nie tworzą. Problem często pojawia się później – wtedy, gdy zainteresowanie ma zamienić się w decyzję edukacyjną, wybór studiów, pierwsze portfolio, aplikację na staż czy pierwszą pracę. Gamedev nadal zbyt rzadko pojawia się na mapie możliwych zawodów młodych kobiet. „Dziewczyny w grze!” mają pomóc skrócić dystans między „uwielbiam gry” a „mogę je tworzyć zawodowo”.
Zagrać można samemu, ale do branży łatwiej wejść razem
Program organizowany przez CD PROJEKT RED i Fundację Edukacyjną Perspektywy, przy wsparciu partnera technologicznego AMD, jest dziś już czymś więcej niż jednorazowym stypendium. Do 6. edycji zostanie wybranych 20 uczestniczek. Każda otrzyma 12 000 zł rocznego stypendium na edukację i rozwój oraz indywidualne wsparcie mentorki lub mentora z CD PROJEKT RED. Przez rok dziewczyny będą uczestniczyć w warsztatach z różnych obszarów gamedevu, poznawać osoby pracujące przy produkcji gier i odwiedzą studio CD PROJEKT RED.
Ale doświadczenie poprzednich edycji pokazuje, że równie ważne jak wiedza są relacje. Absolwentki programu wybierają związane z gamedevem kierunki studiów i kursy, rozwijają portfolio i własne projekty, zdobywają staże i pierwsze stanowiska juniorskie. Część z nich pracuje już w CD PROJEKT RED i innych studiach. Wracają też do programu, żeby wspierać kolejne roczniki i dzielić się doświadczeniem. W ten sposób z programu przeznaczonego dla kolejnych dwudziestoosobowych grup stopniowo powstaje społeczność. I być może właśnie to jest jeden z jego najważniejszych efektów. Pierwszy krok do branży łatwiej zrobić, kiedy obok jest ktoś, kto już go zrobił.
„Dziewczyny w grze!” ruszyły też w Polskę
Dlatego w tym roku program pojawił się także na Salonach Maturzystów Perspektywy. „Dziewczyny w grze!” można było znaleźć przy stoiskach Fundacji Edukacyjnej Perspektywy podczas całej trasy wydarzenia obejmującej 15 miast akademickich w Polsce, a w wybranych ośrodkach – w tym w Warszawie – z kandydatkami spotykały się również ambasadorki programu: jego uczestniczki i absolwentki. To właśnie one mogą odpowiedzieć na pytania, których nie da się zamknąć w regulaminie czy formularzu rekrutacyjnym.
Jak naprawdę wygląda mentoring? Czy przed zgłoszeniem trzeba mieć świetne portfolio? Czego można nauczyć się przez rok? Czy trzeba już wiedzieć, czy chce się zostać programistką, animatorką albo game designerką? Jak wygląda pierwsza wizyta w profesjonalnym studiu? I czy po takim programie gamedev rzeczywiście przestaje wydawać się odległym, trudno dostępnym światem?
Warszawskie spotkanie z ministrem Kulaskiem było jednym z wielu takich spotkań – ale dobrze pokazało, o co w całym przedsięwzięciu chodzi: o zobaczenie ludzi stojących za branżą i o pokazanie młodym dziewczynom, że ich fascynacja grami nie musi pozostać wyłącznie hobby.
Teraz Twoja kolej, żeby wejść do gry
Nie trzeba mieć gotowego planu na całe życie. Nie trzeba już w szkole średniej wiedzieć, czy za kilka lat będzie się pisało kod, projektowało questy, animowało postacie, tworzyło concept arty czy odpowiadało za produkcję. Nie trzeba też mieć profesjonalnego portfolio. Trzeba natomiast zrobić pierwszy krok.
Rekrutacja do 6. edycji programu „Dziewczyny w grze!” trwa do 31 października 2026 roku. Ty też możesz wejść do gry!